Terapia miofunkcjonalna — czemu pozycja języka ma znaczenie
Język w spoczynku powinien leżeć przyklejony do podniebienia. Brzmi banalnie? A jednak u wielu dzieci leży nisko, między zębami albo wciska się w policzek. I to wpływa na całe ciało — od zgryzu po jakość snu.
Magdalena Wawrzynkowska

Co to jest terapia miofunkcjonalna
To praca nad właściwą równowagą mięśni twarzy, języka i jamy ustnej. Logopeda miofunkcjonalny patrzy nie tylko na to, jak dziecko mówi, ale też jak oddycha, połyka, gryzie, śpi.
Sygnały, które powinny zwrócić uwagę
- Dziecko śpi z otwartymi ustami, chrapie, ma suche wargi po nocy.
- Często łapie infekcje górnych dróg oddechowych, ma powiększone migdałki.
- Język wystaje między zęby podczas mówienia i połykania.
- Wada zgryzu — zgryz otwarty, krzyżowy, tyłozgryz.
- Niewyraźna mowa pomimo prawidłowego słuchu i rozwoju intelektualnego.
- Dziecko jest „ruchowo niezdarne", trudno mu się skupić.
Dlaczego to nie jest „tylko logopedia"
Nieprawidłowe wzorce oddechu i połykania utrwalają się latami i wpływają na rozwój twarzoczaszki. Dziecko, które oddycha przez usta, ma inaczej ułożoną żuchwę, inaczej rośnie podniebienie, inaczej układają się zęby. Dlatego terapia miofunkcjonalna często idzie w parze z ortodoncją, laryngologią i fizjoterapią.
Jak wygląda terapia
Ćwiczenia są bardzo konkretne i krótkie — kilka minut, kilka razy dziennie. To trening jak każdy inny: powtarzalność robi efekt. Najczęściej widać zmianę po 3–6 miesiącach regularnej pracy.
Dla kogo
Dla dzieci od ok. 4. roku życia, nastolatków po leczeniu ortodontycznym, dorosłych z problemami z zaciskaniem zębów, bólami żuchwy, chrapaniem. Wiek nie jest barierą — układ mięśniowy uczy się przez całe życie.
Masz pytania do tego artykułu? Umów konsultację — chętnie pomogę przełożyć teorię na sytuację Twojego dziecka.
Skontaktuj się

